Na dzisiejszej/wczorajszej rozmowie małżeńskiej ustaliliśmy dzień bez komputera - piątek.
Mam nadzieję, że ten pierwszy krok do uwolnienia się z nałogu internetowego przyniesie oczekiwane rezultaty.
Niestety dziś nie udało mi się położyć do łóżka wczoraj, czyli przed północą...
hasta manana!
w tym miejscu zobaczycie nas i naszych przyjaciół (mamy nadzieję, że się nie obrażą nie pytaliśmy, czy możemy ich opublikować;)) Od 14 czerwca 2003 roku jesteśmy rodziną i całkiem nam z tym dobrze. Rok później w listopadzie (około 6'tego, około 17.15) przyszła do nas Marysia, od tego czasu... ...mamy nowe hobby - dzieci ;) Dlatego do naszej bandy przystąpili już po Marysi Mateusz vel Bożydar, Mikołajek i Maćko, kto następny - zobaczymy ;)
środa, września 19, 2007
poniedziałek, września 17, 2007
No i po weekendzie...
Tym razem: w Pakosławsku świętowaliśmy 70 urodziny naszej Mamy Tereni.
Zajechała rodzina, tort, "sto lat" i niedzielne wygrzewanie na wrześniowym słońcu.
Bajecznie...
I jak to zwykle u Gibasiewiczów: gwar, gwar, gwar, :)
a dla Marysi okazja do działania na niwie rolnej, tym razem wspomogła tegorocze zbiory winorośli - pewnie winko będzie niezykle udane.
Tym razem: w Pakosławsku świętowaliśmy 70 urodziny naszej Mamy Tereni.
Zajechała rodzina, tort, "sto lat" i niedzielne wygrzewanie na wrześniowym słońcu.
Bajecznie...
I jak to zwykle u Gibasiewiczów: gwar, gwar, gwar, :)
a dla Marysi okazja do działania na niwie rolnej, tym razem wspomogła tegorocze zbiory winorośli - pewnie winko będzie niezykle udane.
Subskrybuj:
Posty (Atom)
