środa, września 19, 2007

Na dzisiejszej/wczorajszej rozmowie małżeńskiej ustaliliśmy dzień bez komputera - piątek.
Mam nadzieję, że ten pierwszy krok do uwolnienia się z nałogu internetowego przyniesie oczekiwane rezultaty.

Niestety dziś nie udało mi się położyć do łóżka wczoraj, czyli przed północą...
hasta manana!

2 komentarze:

kropka pisze...

dzień bez komputera rewelacyjny pomysł. podobnie jak rozmowa małżeńska, jak przypuszczam :) pozdrawiam całą czwórkę

my Roszak pisze...

ja już widziałem te ich niedziele bez komputera ...