No i po weekendzie...
Tym razem: w Pakosławsku świętowaliśmy 70 urodziny naszej Mamy Tereni.
Zajechała rodzina, tort, "sto lat" i niedzielne wygrzewanie na wrześniowym słońcu.
Bajecznie...
I jak to zwykle u Gibasiewiczów: gwar, gwar, gwar, :)
a dla Marysi okazja do działania na niwie rolnej, tym razem wspomogła tegorocze zbiory winorośli - pewnie winko będzie niezykle udane.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz